SZCZĘŚCIE (mój wiersz z roku 2008)


***
 Jak możesz tak stać bezczynnie, 
 Kiedy zimno otacza mnie
 Tworząc lodową klatkę. 


Jak możesz mnie tak zostawiać,

Kiedy wszystko się rozpada

Stojącą nad przepaścią.


Więc proszę, popatrz na mnie

Na tą pustkę co została po Tobie.

 Czy nie słyszysz jak krzyczę :

“Szczęście nie odchodź, proszę! “

 Wołam jakby ono było ukochanym.


Tak chciałabym odwrócić Cie, 
Byś zobaczył jak płaczę
Przez to, że nauczyłeś mnie,

Jak piękne jest życie

I odchodząc tak nagle, 

Jak cenny jesteś “szczęście”!


Tak wiele pytań nasuwasz mi

Dlaczego ????

Powiedź czemu bawisz się mną?

Pojawiając się i znikając.

Jedynie co mogę to czekać

Aż wrócisz.

Ale powiedź mi, proszę!?

Ja uwierzyć Ci,

Że nie odjedziesz i tym razem. 
***

” Szczęście po­dob­ne jest do mo­tyla – nig­dy nie go­ni za człowiekiem, tyl­ko człowiek za nim. “

50 komentarzy

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *