Like a Cat

Giętka jak kocica 
Kobiecy wdzięk poruszania,
 
Drapieżna jak tygrysica 
Kobieta z pazurem,
 
Szybka jak gepardzica
Kobieca lekkość ruchu,
 
Waleczna jak lwica 
Kobieta broniąca tych co kocha,
 
Tajemnicza jak pantera
Kobieta odwieczną zagadką mężczyzn.
” Bo w każdej kobiecie jest coś z kota,
Bo w każdej kobiecie jest trochę dzikości”

86 myśli w temacie “Like a Cat”

  1. Zgadzam się z Anelise, myślałam, że nie nauczę się jeździć, ale chyba mam po ojcu jazdę, bo on jest dobrym kierowcą 😉 teraz jest ok, ale trzeba ćwiczyć.

    1. Tak, trzeba w siebie wierzyć, ja też czasem w siebie wątpię, ale musimy jakoś nauczyć się z tym radzić. 🙂 Pamiętam jak zaczynałam się uczyć jeździć rowerem, chciałabym być taka jak wtedy mimo upadków i potknięć, jedziłam do skutku, wiele razy potrzepałam rower, ale potem się udało 🙂

    1. ja lubię koty przede wszystkim za to, że chodzą swoimi ścieżkami, że potrafią walczyć o to co ich i za to, że nie roskarzesz im np. siad bo one tego po prostu nie zrobią. są inteligętne i czyste. dlatego jestem posiadaczką jednego z nich 🙂

  2. świetny tag!
    ja nie podchodziłam jeszcze do nauki jazdy i nie mam prawa jazdy, ale może kiedyś zrobię 😉 a co do wymarzonego auta to skrót BMW sprawia że nie lubię tej marki… w przyszłości chciałabym jeździć toyotą, seatem albo fiatem 😉

    1. Ale nigdy nie wiadomo co będzie – może kiedyś podjedziesz a może nie.
      Mnie BMW nigdy nie interesowały (nie jestem jakaś fanką, nawet nie znam się na tych markach), ale mój facet zajmuję tymi autami i też ma, więc w końcu nauczyłam się odróżniać :p.
      I raz zabrał mnie do salonu to mi wpadło w oko X3 i X1. Ja jak prawdziwa baba nie chodzi o markę, ale wygląd. Toyota też jest fajna ogólnie ja lubię takie większe autka podchodzące pod jeepa. Każdy ma swój gust.:p

  3. Super wiersz, czysta prawda. 🙂
    Ja nie lubię jeździć, ale w dzisiejszych czasach prawo jazdy jest prawie niezbędne… Może kiedyś zrobię. 😛

  4. no faktycznie kobiety cos maja z kota… czesto sa niezlaezne chodza wlasnymi drogami umia oczarowac bez wiekszego wysilku facectow jak i tez czasem mrucza jak im milo ;p

  5. Haha,kolejny raz czytam o tym,że kobieta podobna jest do kotów,w sumie zgodzę się z wielu powodów- chodzi własnymi ścieżkami i wraca do właściciela,przymila się kiedy czegoś potrzebuje,haha! ^^

    wiska-bloog.blogspot.com

  6. Widzę mamy kilka rzeczy wspólnych jeśli idzie o jazdę- ja tez słucham w nim głownie radia, też jeśli założę obcasy (rzadko) to zmieniam na baleriny, ale jeżdżę troszkę dłużej bo od 2003r i lubię długie trasy, nawet po 1000 km dziennie:) Kocham…..:)

  7. Zdecydowanie praktyka czyni mistrza. Mam kolezanke, zdała za pierwszym razem, a nie pojedzie więcej niż 20 km.. Ja zdałam za 4 razem, jednakże miałam 2 letnią przerwę;p od razu po przerwie wsiadłam i zdałam:D

  8. Na początku – świetny tekst, idealnie opisujący kobiety.
    A prawo jazdy? Osobiście odpuściłam. Nie miałam szczęścia do instruktora, bardziej się darł niż pokazywał, zależało mu tylko na kasie, kantował na godzinach.. Ale o tym kiedyś pewnie będzie osobna notka, bo obiecałam sobie, że jak w końcu wyjadę stąd, to zabiorę się za zdawanie raz jeszcze, tym razem sama wybiorę szkołę, nie będzie to odgórnie narzucone. Ale jednak trochę zazdroszczę, postanowienia postanowieniami, a przydałoby się już teraz.

  9. Najważniejsze, żeby się nie poddawać. Jak nie za pierwszym razem się zda to za kolejnym, warto próbować 🙂
    Masz rację, kobieta podobna jest do kota.

    1. Każdy ma swoje zdanie choć zauważyłam, że osoby, które nie lubią kotów tak naprawdę myślą stereotypami nie znają kotów. Ale każdy ma prawo to swojego zdania :).

      A czy kobieta nie chodzi własnymi ścieżkami, czy kobieta potrafi być milutka a jak trzeba pokazać pazury ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *