Światło

Czekałam tu w ciemności,
Gdy nagle zjawiłeś się Ty.
Wziąłeś moją dłoń
I przeprowadziłeś przez
Ponury labirynt.
Zaświeciłeś światło w moim życiu!
Tańczyliśmy wokół świec,
Muzyka otulała nas dźwiękami,
A Twoje ramiona dawały mi ciepło.
Potem zamknąłeś mi usta
Swoimi ustami.
Kradnąc mi pocałunek,
Pobudzają wszystkie
Moje zmysły.
Zaświeciłeś światło w moim życiu!
Wśród świec leżeliśmy,
Dotykiem sprawiając sobie rozkosz,
Zagłębiając się w namiętność.
Nagle wiatr zdmuchną świeczki
Nastała ciemność znów.
A Ty Ukochany ?
Znikłeś!
Wraz ze światłem z mojego życia.
I tak budzę się
Ze smutkiem na twarzy
Słyszę chrapanie.
Patrzę… to Ty !
Leżysz obok mnie.
 
” The light that will bring me back to You „
 

56 myśli w temacie “Światło”

    1. Nie wszystko, w końcu jestem tylko człowiekiem.. Mam problem z akceptacją tego że jest taki mądraliński na każdy temat
      Nawet jak nie ma zielonego pojecia to i tak uważa że tylko on ma racje a inny się mylą.
      Na szczeście troszke to w sobie zmienił bo gdyby był taki jak na początku jeśli chodzi o te wymądrzanie się pewnie bym go zostawiła .. Reszta akceptuje albo potrafie nagiąć tak by mi było dobrze.

    1. Ja też nigdy nie miała i jeszcze topornie mi idzie pisanie pracy licencjackiej a mam oddać 28 maja… Dodam mam 1 caly rodziłam i pól 2 … Ale jeszcze czekam na wyniki z ostatniego egz. jak nie zalicze to mnie nie dopuszczą :/

  1. Od pierwszych słów pozwalasz zagłębić się czytelnikowi w klimat tlącego się światła świec, potem wpędzasz w niepokój, by krótkim (a jakże realistycznym!) podsumowaniem ukoić lęk, dorzucając do tego zawadiacki uśmieszek.

    Ps. Dziękuję za odwiedziny i możliwość odnalezienia Twoich Słów w Sieci 🙂

  2. ojejku jak pieknie to napisalas hmmm az sie cieplej zrobilo;)tylko niestety nie zawsze jest jak w filmach i coz po dluuuugiej nocy ukochany moze chrapac i koldre zabrac;p ach to zycie;p

    1. Bo właśnie każde słowo jest takie…zmysłowe, emocjonalne i z tymi obrazkami tworzy taką jakby intymną całość. Sama nie wiem. Może właśnie to "światło mojego życia"? Oczywiście to moje zdanie, Ty jesteś autorką 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *