Witajcie Kochani
Dziś przychodzę do Was z pierwsza częścią relacji z gór.
Zatrzymałam się w tym samym miejscu co latem czyli Willa Swobodna . Tym razem sceneria była zimowa. Dać w stronę Krupówek spotkałam takiego oto przyjaciela .

Na Krupówkach jak zawsze pełno ludzi dlatego było cieżko Wam coś pokazać tak by uniknąć tłumów.

Jednego dnia wybrałam się na kolacje do restauracji Drukarnia Smaku Cristina . Bardzo klimatyczne miejsce z pysznym jedzeniem . Jednak odrazu mówię, że ceny dość wysokie . Mimo to warto czasem zaszaleć tym bardziej, że obsługa jest bardzo miło i można skosztować nietuzinkowych połączeń.

Mnie póki co nie ciągnie do Zakpoanego (przerażają mnie te tłumy). Moja mama jako nastolatka uczyła się w Zakopanym w szkole, wiele i to wiele mi opowiadaała i może ze wzędu na mamę, część mnie chce to miasto odwiedzić
Rozumiem . Narazie pokazałam Krupowki tam są zawsze tłumy i to jest dla mnie najmniej lubiane miejsce . Natomiast następna notka pokarze jakie piękne są Tatry a tam tłumów nie było.
Restauracja wygląda bardzo klimatycznie 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂
I jest bardzo smacznie i ciekawie
Bardzo lubię Zakopane, bo wywołują u mnie sentymentalne wspomnienia. Mąż oświadczył mi się na Kasprowym 😉
Ojej ale romantycznie 😍Mi się znów nie udało tam wejść bo była zła pogoda 🙁
Pięknie tam jest 😊 mam nadzieję, że w tym roku uda mi się odwiedzić Zakopane 😊
Życzę Ci tego 🤗
Bardzo lubię Zakopane 🙂
Ma swoj klimat 😁
Bardzo lubię Zakopane ale chyba tylko i wyłącznie z sentymentu… niestety ostatnio odstraszają mnie ceny, które tak jak piszesz są wysokie i ten wszechobesny tłum. Mimo to wiem, że jeszcze kiedyś na pewno odwiedzę to miejsce 😉
Niestety ,ale miałam też okazje powerdrować gdzie nie było tłumów . Ale o tym w kolejnej odsłonię
Tęsknię za niezatłumionym Zakopanem…
Niestety Krupówki będą i są pełne ludzi . Ale następne notka pokarze , że nie wszędzie są tłumy tym bardziej zima 😁
wiesz,że nigdy nie byłam w Zakopanem!
Polecam zobaczyć bo warto . Ja się tam w górach zakochałam 😁
Zakopane zimą ma niepowtarzalny klimat <3
Jak dawno nie byłam w tych okolicach… A mam stamtąd tyle miłych wspomnień. 😉
Miło to czytać że masz z tamtad miłe wspomnienia
Też nie robiłam za bardzo zdjęć na Krupówkach bo za dużo ludzi. Ciężko się czasem przez te tłumy przebić a co dobiero coś sfotografować. Nie mniej pospacerowac warto :). Restauracja nie wiem czy na moja kieszeń ale trochę kusi 🙂