Witajcie Kochani
Dziś ostatni materiał z Azorów . Tym razem zabiorę Was nie tylko do pięknej zieleni , ale też spędzimy czas z koniem.
Nie mogła sobie więcej wymarzyć jak piknik na łonie natury . Która sama przypomina jak wartościowa jest miłość.

Po przejażdżce koń został oczywiście nagrodzony swoimi ulubionymi marchewkami. Właściciela zaskoczyło, że się konia nie boję (bo ludzi mam jedna większy na dystans ), ale życie nauczyło mnie, że szybciej ugryzie mnie człowiek niż zwierzę. Bardzo się z tym koniem zaprzyjaźniłam. Kusi mnie by wybrać się na taki obóz konny. Ogólnie znajomi zawsze się ze mną śmieją na wyjazdach zawsze jestem otoczona zwierzętami . Najcześciej jakiś kot mi leży na kolanach.
Cześć Julio!!!
Z dużym zainteresowaniem obejrzałam Twój kolejny materiał o Azorach. Naprawdę tam cudnie 🙂
Pozdrawiam!
Miło mi to czytać 🙂
Mój mąż byłby również zachwycony taką przejażdżką, uwielbia konie 😀
Miłego dnia!
Konie to cudowne zwierzęta. Właśnie planuje z koleżanką zapisać się na naukę jazdy 🙂
Ostatni materiał to fajne zakończenie tej wyprawy na Azory
Zgadza się 🙂
Rzeczywiście sporo miłości pokazuje natura ale Ty jesteś postrzegawcza . Super zdjęciu
Aż mnie sama zaskoczyła tą natura 🙂
Szkoda że już koniec . 🙂 chyba czas samemu się tam wybrać
Konieczne 🙂 Ale będą inne wyjazdy z innych krajów
Cudowny romantyczny piknik i kochany konik <3 Ja też stanowczo wolę zwierzęta niż ludzi. Niestety ludzie muszą sobie zasłużyć na zaufanie.
Mam podobnie 😉 wolę zwierzęta .
Uwielbiam Konie więc taka wyprawa idealna dla mnie
Ooo tym bardziej idealna 😉
Ale tam przepiękne super zdjęcie i relacja
Zgada się 😉 dziękuję
To była fantastyczna wycieczka! Mam nadzieję że i ja będę mogła kiedyś taką doświadczyć. To by było marzenie ❤️
Polecam 🙂 warto i dodam Azory nie są takie drogie . I w dodatku mniej turystów
Świetny klimat! 🙂
Zgadza się . Nic więcej nie trzeba 🙂