Gdy wszystkiego mam dość,
A nerwy nie wytrzymują już
Zamykam swoje oczy,
Trafiając w głąb siebie.
Cisza wokół mnie kołysze
Stając się balsamem
Dla moich rozstrojonych strun,
A bicie moje serca
Staje się rytem
Dla mojego spokojnego tańca
Dzięki, któremu czuję się lekka
Jakbym wirowała w powietrzy
Jakby wszystkie troski
Uleciały wraz z podmuchem wiatru
” Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje „
