Witajcie Kochani
Dziś przychodzę z drugą częścią z wyjazdu do Zakopanego. Niestety zbyt duże zachmurzenie uniemożliwiło mi wejście na Kasprowy Wierch . Więc pozostaje mi tu wrócić jeszcze . Zapraszam do oglądania.
Ale za to pospacerowałam sobie po Krupówkach . Troszkę się zawiodłam. Zauważyłam, że powoli tracą ten swój niepowtarzalny klimat , bo góralskie budynki zostają zastąpione lub przysłanianie nowoczesnymi . A szkoda, bo to miejsce ma potencjał. Ciesze się , że we Wrocławiu w rynku nawet sklepy muszą mieć określony napis by nie psuć wyglądu rynku.
Oprócz spacerowania po Krupówkach obejrzałam wystawę figur woskowych oraz papugarnie. Jednak z papug tak mnie polubiła, że nie chciała ze mnie zejść. Co było dość zabawne i miłe.
Przez przypadek trafiał na ciekawe miejsce Księstwo Góralskie gdzie zajadałam się pysznym ciastem zimową herbatką. Nie będę się rozpisać wystarczy popatrzeć na zdjęcia lub zobaczyć w filmie.
Przy okazji podziwiałam też Kościół Świętej Rodziny
Na koniec całego dnia wybrałam się do Karczma Góralka, gdzie przy posiłki mogłam posłuchać na żywo jak grają górale.




