Dziś przychodzę z kolejna relacja z podróży. Pamiętajcie , że więcej zdjęć i nie tylko jest na filmie.
Pierwszym punktem zwiedzania była Twierdza Srebrna Gόra , która jest unikatowym obiektem w skali dziedzictwa kulturowego Europy i jedną z najważniejszych atrakcji Dolnego Śląska.Swoją nazwę, jak łatwo można domyślić się jest związane złożami srebra na tym terenie. Po za tym z uwagi na swoje położenie jest również nazywana Perłą Gór Sowich.
Srebrna Góra została założona jako osada górnicza w XIV wieku. Ale dlatego, że złoża rudy srebra nie były imponujące popadać w zapomnienie. Została dopiero doceniona przez Prusów , którzy docenili jej strategiczne położenie i w roku 1765 zaczęto budowę Srebrnogórskiej Twierdzy.
Jeśli chodzi zwiedzanie można to robić bez problemu z psem. Zwiedzanie jest interesujące nie tylko dlatego , że przewodnik ciekawie opowiada ale i również dlatego, że jest on ubrany w mundur oraz daje pokaz korzystania z prochu . To jedyny moment gdzie psu trzeba albo zasłonić uszy albo trzeba zrezygnować z udziału . Mojej Sisi zasłoniłam uszy nawet się nie wzruszyła. Przy zakupie biletu warto wybrać opcje zwiedzania tego obiektu jak i również drugiej fortu.
Fort Spitzberg- Ostróg został wzniesiony na szczycie góry Ostróg (627 m n.p.m.) i jako jedyny ze wszystkich elementów twierdzy znajduje się w Górach Bardzkich. Miejsce zostało przejęte przez ludzi z z pasją . Oprowadzenie po tym obiekcie , to nie tylko ciekawa historia ale również przygoda . Widać, że osoby , które pokazują ten obiekt to osoby , które kochają to co robią . Dawno tak się nie bawiłam.
Jeśli chodzi o moją Sisi podobało jej się zwiedzanie nawet wybuch prochu jej nie wystraszyła. Jedynie przy zwiedzaniu fortu troszkę bała się wojskowych butów. A dokładniej energicznego uderzenia o podłogę przez ich właściciela.