Witajcie Kochani
Dość dawno mnie tutaj nie było.
Nie tylko nie miałam czasu , ale brak internetu mnie unieruchomił .
Dziś zdradzę Wam w końcu gdzie byłam na urlopie.
I dlaczego mój narzeczony ze mną nie poleciał.
A więc …
Mój narzeczony nie poleciał przez paszport – był za krotko ważny.
(2 miesiące – a by lecieć tam i wielu innych krajach trzeba mieć ważny paszport min. pół roku)
Był tak zajęty organizowanie wszystkiego i sprawdzaniem innych , że zapomniał o sobie.
2 dni przed wylotem okazało się, że ze paszport jest za krótko ważny.
Próbował wyrobić tymczasowy , ale nie dostał zgody konsula Balijskiego .
Bez niej nie można lecieć na dowód tymczasowy.
Potem próbował wyrobić paszport szybszym terminie.
Kiedyś w tydzień nie było problemu wyrobić (bo sama kiedyś byłam w takiej sytuacji )
Ale przez to, że jest u nas coraz więcej Ukrainców wyrobienie trwa dłużej.
Mieliśmy nadzieje ( ja i nasi znajomi), że uda mu się w tydzień i chociaż na tydzień do nas dołączy.
Jednak paszport dostał w taki terminie, że nie opłacało się lecieć gdy sam lot zabiera 1 dzień i przylatując byłby tam tylko 2 dni.
Powiem Wam, że gdybyśmy nie lecieli ze znajomymi zrezygnowałabym.
Nie jest zbyt bezpiecznie lecieć kobiecie samej.
W dodatku boję się latać i na początku jak się dowiedziałam, że K. nie leci.
Miała straszną panikę – na szczęście uspokoili mnie i pomogli nasi znajomi.
W dodatku samolocie mieliśmy za` darmo alkohol , więc trochę mnie to wyluzowało.
Choć jak wracaliśmy był mega turbulencje – wtedy o mało nie zemdlałam ze strachu.
Jednak przeżyłam i jest to dla mnie dobre doświadczenie (dałam radę).
Tym razem wybraliśmy się do Indonezji , a dokładniej na wyspę Bali.
Nasz hotel znajdował się w miejscowości Nusa Duo .
Co do hotelu bardzo ładny i czysty .
Piękny widok z pokoju na ogród.
Miła obsługa zawsze pomocna.
Pysze śniadana i przekąski w porze południowej do kawy.
Co do obiadów nie wiem, bo mieliśmy wykupiony pokój tylko ze śniadaniem.
W trakcie okazało się, że jeszcze przysługuje nam darmowa przekąska popołudniowa z kawą lub herbatą
Jeśli chodzi o obiady na mieście były bardzo dobre lecz w porównaniu do Tajlandii droższe.
Ludzie są tutaj bardzo mili, ale bardziej nastawieni na zarobek na turystach niż w Tajlandii.
Minusem naszego hotelu była plaża , która nie była prawidłowo czyszczona z glonów.
Dlatego chodziliśmy na plaże obok.
Dlatego , że filmik byłby długi podzieliłam go na 3 notki.
Pierwszej zobaczycie hotel i pobliskie atrakcje.
Byliśmy w BALI COLLECTION – jest to taki wielki market,
gdzie możecie kupić dosłownie wszystko.
Jak i również zjeść.
Po za tym wybraliśmy (nawet 2 razy) na jedną z najpiękniejszy plaży JIMBARAN .
Która słynie z owoców morza.
Cudownie jest jeść taką kolację na plaży przy zachodzie słońca.
Na koniec chciałam Wam podaj linka do artykułu
który mówi o aktualnym stanie na Bali
i jak można pomóc.
Powiem Wam, że gdy my byliśmy w Indonezji – wulkan zaczął dymić .
I na jeden dzień zablokowano wszystkie loty.
Na szczęście my wróciliśmy za nim było to trzęsienie ziemi.
To przykre co się stało, nie pozostaje nam nic innego jak wpierać
ten kraj po takie katastrofie.



