Witajcie Kochani
Dziś przychodzę do Was zaległą notką z wakacji . Polecam obejrzeć film to tzw. pigułka z wyjazdu.
Wybrałam się z koleżanką (lipiec/sierpień) do Hiszpanii do Costa de Sol.
Zwiedziłyśmy też Gibraltar , które jest brytyjskim terytorium zamorskim. Wciąż jest punktem sporu Hiszpanii z Anglią. Legenda głosi , że póki na Gibraltarze będą żyły Magoty (małpy) Brytyjczycy będą obecni na półwyspie.
Zwiedziłyśmy też Sevilla, które słynie z wina z pomarańczy.
HISZPANIA (opisze Wam moje zalety / wady)
ZALETY :
- pyszne jedzenie (W hotelu miałyśmy taką różnorodność, więc codzienne mogłyśmy jeść co innego . Miałam spory wybór mimo, że nie jem mięsa. W dodatku Sevilli jadłam pyszną wegetariańską paelle)
- piękna plaża (Szeroka z ładnym piaskiem , a pod wodą można było znaleść gigantyczne muszlę)
- pokoje (Z ładnym widokiem i czyste )
- miejsca do zwiedzania ( Można zobaczyć sporo fajnych miejsc i poznać ciekawą historię i fajnych ludzi)
- sympatyczni ludzie (Poznałyśmy barmana w Sevill – szukając wina z pomarańczy. Nie tylko nam sprzedał nową butelkę, ale drugą otwartą już poczęstował za darmo . Było wesoło. Ludzie są przemili nawet jak nie rozumieją starają się nam pomóc.)
WADY:
- czystość na ulicach ( Nie sprzątają po swoich psach)
- brak lub słaby j. ang (W hotelach słabo znają ang. przez to czasem cieżko się dogadać. )
- ceny ( Drogo, ale to jak wszędzie w Europie gdzie funkcjonuję euro )
- animacje ( Animacje tylko w języku Hiszpańskim . Ostatni dzień był pokaz tańca Flamenco. Był super, bo taniec można podziwiać bez słów)