„Dziewczyna z bandażem” i „Król Potępionych” – recenzja serii

Witajcie Kochani

Dziś post o książkach, które totalnie mnie wciągnęły . Mowa o serii Zuzanny Staniec, która udowadnia, że polska autorka potrafi stworzyć świat, od którego nie da się oderwać.

Tom 1: Dziewczyna z bandażem

Na początku poznajemy Norę. Dziewczyna ma dar (albo przekleństwo), przez który jej ciało regeneruje się w ekspresowym tempie. Musi to ukrywać pod bandażem, żeby przetrwać w normalnym świecie.
Moim zdaniem: Ta książka to emocjonalny rollercoaster. Narracja jest tak wciągająca, że czytasz i czujesz ten duszny, niepokojący klimat na własnej skórze. To nie jest zwykła opowieść, to historia, która „oddycha” mrokiem i tajemnicą.

Tom 2: Król Potępionych

Kontynuacja losów Nory to wejście na jeszcze wyższy poziom mroku. Tutaj zaczynają dziać się rzeczy, których nie da się wyjaśnić logiką – pojawiają się siły i postacie, które sprawiają, że włos jeży się na głowie.
Moim zdaniem: Fakt, początek rozkręca się nieco wolniej, ale nie dajcie się zmylić! Trzeba dać tej historii chwilę, bo to, co dzieje się później… finał jest po prostu GENIALNY. Zuzanna Staniec tak to wymyśliła, że po ostatniej stronie zbierałam szczękę z podłogi.

Podsumowanie:

Dla kogo jest ta seria? Dla każdego, kto kocha mroczne thrillery z domieszką czegoś nadprzyrodzonego. To książki o bólu, inności i sekretach, które zawsze wychodzą na jaw. Ja jestem zachwycona tym, jak autorka potrafi grać na emocjach czytelnika.

A Wy? Lubicie, gdy w książkach pojawiają się wątki, których nie da się wyjaśnić naukowo? Czekam na Wasze opinie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *