„365dni ” recenzja i outfit

Witajcie Kochani 
       Dawno mnie tutaj nie było. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Niestety miałam dużo roboty więc na wirtualny świat już czasu nie starczało. Po za tym miałam 2 tygodnie komputer w naprawię. W dodatku teraz szaleje ten wirus - KORONAWIRUS. Zrezygnowałam z siłowni jeszcze zanim ją zamknęli. Jeśli interesuję Was jak trenuje w domu to piszcie, a może zrobię o tym notkę. Natomiast zajęcia baletu zostały zmienione na naukę formie online. Ograniczyłam kontakt ludźmi oraz wyjścia (praca, spaceru z psem, i czasem spożywczakach) Trochę zapasów zrobiłam, ale takie na pare dni. Więc bez szaleństw.  A jak tam u Was kochani ?  

       Przejdźmy w końcu do zaległej notki z lutego. Bo na tym filmie byłam 7 lutego , więc sporo czasu minęło.
     Laura wyjeżdża na Sycylie by ratować swój związek. Wszystko zmienia się gdy zostaję porwana przez szefa włoskiej mafii Massimo, który daje jej 365dni na pokochanie go.
      Zacznę od tego co mi się podobało : 

- piękne krajobrazy i ciekawa architektura świetnie pokazana 
- muzyka w tle 
- sceny erotyczne i chemia między głównymi bohaterami 
- pokazana przyjaźń babska  
- dobrze dobrani aktorzy 

  Michelle Morrone grający Massimo jakby ta rola była dla niego stworzona - tak właśnie sobie go wyobrażałam. Silnego , bezlitosnego szefa mafii, a zarazem szaleńczo zakochanego mężczyzny.Po za tym niezłe z niego ciacho, więc było na co oczy zawiesić.  
   
Laura czyli Anna - Maria Sieklucka również udźwignęła swoja rolę. Świetnie ukazała wrażliwa a zarazem twarda babkę. Kobieta , która z jednej strony boi się swojego oprawcy z drugiej strony walczy o swoje.  Te sprzeczności dodaje tej postaci barw. 

Ola czyli  Magdalenie Lamparskiej fenomenalnie wykreowała tą postać. Dzięki niej ubawiłam się na całego. Jest to bardzo wybitna i utalentowana aktorka.

      Teraz z drugiej beczki to co mi się nie podobało w filmie:

- za dużo scen z miłością francuską mogli się ograniczyć do jeden max 2. Nie każda kobieta jak to pokazane na filmie uwielbia sex francuski 
- nie które  fajne scen z książki zostały skrócone lub całkiem wycięte przez co osoba nie czytając książki może nie do końca wszystko zrozumieć. 
- mogłoby być więcej scen związanych sensacją 
      Wiem, że opinie sa bardzo skrajnie na temat  książki jak i filmu . Mi się on podobał. Była to dla mnie super rozrywka i sposób na oderwanie się od szarej rzeczywistości - taka bajka dla dorosłych. P.s książka lepsza od filmu , ale tak jest prawie zawsze . 

Moja ocena 10/8

A tak byłam ubrana

okulary IN STYLE , kolczyki SWAROVSKI , torebka KAZAR , sukienka MONNARI , rajstopy CALZEDONIA , kurtka MONNARI , szalik H&M , buty MARINO FABIANI

44 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *